Nowe zeznania świadków ws. oskarżeń wobec Decapitated

Poniższy news dotyczy oskarżeń wobec których zostali postawieni członkowie Decapitated w USA. Jeśli nie jesteś na bieżąco, więcej przeczytać możesz pod tymi linkami:

Portal The Spokesman-Review poinformował, że dwóch spośród czterech członków Decapitated zostało już przeniesionych z aresztu w Los Angeles do Spokane, gdzie oczekiwać będą na proces. Pozostali członkowie grupy mają być przeniesieni w innym terminie. Muzykom nie postawiono jeszcze oficjalnie zarzutu gwałtu, ale jak twierdzi prokurator perkusisty zespołu, może się to zmienić w Spokane. Dodaje również, że ma nową linię obrony.

Mamy świadków, którzy mogą potwierdzić, że oskarżycielka odwiedziła zespół z własnej woli, a także rozstała się z muzykami w przyjaznej atmosferze. Oskarżycielka ma ponadto udokumentowaną historię udzielania fałszywych zeznań, która sięga 2014 roku.

Jak zeznał pracownik klubu The Pin, w którym odbył się koncert zespołu, po występie, a jeszcze przed wydarzeniami w busie, zauważył, jak oskarżycielka i jej przyjaciółka nagabywały wokalistę, a także innego członka Decapitated, dotykając ich. Do tego stopnia, że muzycy poprosili ochronę o wyproszenie kobiet. Dodał on również, że widział przez drzwi busa jedną z kobiet, pijącą płyn, który był prawdopodobnie alkoholem. Później widział obie kobiety stojące przed busem i palące papierosy. Ostatni raz widział przyjaciółkę oskarżycielki gdy rozmawiając przez telefon udawała się w kierunku zachodnim. Jak dodaje, „wyglądała na wściekłą”.

Po tych zdarzeniach, przyjaciółka oskarżycielki została zatrzymana, pod podejrzeniem kierowania samochodu pod wpływem alkoholu. Jak poinformowali policjanci, którzy ją zatrzymali, kobieta nie poinformowała wtedy o napaści na tle seksualnym. Kiedy została zawieziona na posterunek w celu zbadania krwi, poprosiła o wykonanie telefonu. Jak zapisał policjant: „Rozmawiała z kimś przez telefon, a potem powiedziała, że jej przyjaciółka została zgwałcona przez pięciu mężczyzn”.

Oskarżycielka krytykowała potem policjantów „za brak podjętych działań”.

Na profilu Facebookowym możemy przeczytać następującej treści oświadczenie zespołu:

Nie jesteśmy może idealnymi ludźmi, ale nie jesteśmy porywaczami, gwałcicielami ani kryminalistami. W związku z tym stanowczo zaprzeczamy zarzutom, jakie zostały nam postawione.

Prosimy wszystkich, żeby powstrzymali się z osądami, gdyż oskarżenie nie zostało jeszcze wniesione. Pełne zeznania i dowody zostaną przedstawione w odpowiednim czasie, wierzymy w sprawiedliwy proces.

Jako że nie wiemy, ile czasu zajmą procedury sądowe, z szacunku do fanów i promotorów, w związku z powagą zarzutów, odwołujemy wszystkie zaplanowane koncerty.

Nasze media społecznościowe zostały tymczasowo dezaktywowane, gdyż służyły jako platforma dla szkalujących i złośliwych treści. Chcemy zaznaczyć, że oświadczenia w opublikowanym raporcie policyjnym zostały złożone przed naszym aresztowaniem. W tamtej chwili żaden z członków zespołu nie był świadomy, że został wydany nakaz aresztowania.

Comments

comments