Przegląd (subiektywnie) najciekawszych premier płytowych: 17 – 23 X 2016

połowa z glitchem piotr

Piotr

blindead – „Ascension”

blindead_ascensionGatunek: doom/ sludge/ post-metal

Po trzech latach od wydania „Absence” ukazuje się wreszcie kolejny krążek trójmiejskiego blindead. Po odejściu Patryka Zwolińskiego wszyscy fani grupy wstrzymali oddech. W końcu obowiązki wokalisty objął Piotr Pieza, co jednak za wiele nikomu nie powiedziało. Wreszcie zespół zaczął ujawniać single i sytuacja zaczęła się nieco rozjaśniać. „Ascension”, jak pisze sam zespół, to najbardziej osobisty i intymny album jaki grupa wydała do tej pory. I rzeczywiście, ciężaru nie ma na tej płycie aż tak dużo (choć nie brakuje i agresywnych momentów), jest mrocznie, ze sporą ilością elektroniki, miejscami wręcz trip-hopowo, a atmosfera jest lepka i gęsta.

Posłuchaj singla TUTAJ.

Furia – „Guido”

guidoGatunek: black metal, który chciałby być bluesem. Albo na odwrót.

No i zjechali pod ziemię. Tym razem do słownie, bo płyta ta została nagrana w kopalni Guido, głęboko pod powierzchnią Zabrza. Jak wpłynęło to na zawartość muzyczną? Wydawnictwo składa się z dwóch części, „Starej Polski Księżycowej” – bardziej zachowawczej i „furiowo-blackowej” (w kontekście samego wydawnictwa, nie gatunku) oraz „Ubrd, części I” – odjechanej i psychodelicznej. I właśnie w tej drugiej części Nihil i reszta przechodzą samych siebie, i to do tego stopnia, że nie mam pewności, czy to jeszcze poszerzanie środków wyrazu artystycznego, czy po prostu bezwstydny trolling po całości, przy którym chowają się nawet nihilowe wywiady i pozytywna grafomania. Niezależnie od wybranej interpretacji czuje się, że Furia zajebiście się w ten materiał wczuwa i bawi. I słuchaczowi nie pozostaje nic innego, jak tylko do tej zabawy dołączyć.

Zejdź do kopalni TYM szybem.

połowa z glitchem michał

Michał

Destrage – „A Means To No End”

destrage-ameanstonoendGatunek: metal progresywny/alternatywny

Zapewne narażę się w tej chwili nie jednemu elityście, ale co mi szkodzi. Włoskie Destrage darzę sympatią już od jakiegoś czasu. Są niczym namiastka chaosu The Dillinger Escape Plan ze sporą dozą melodii Protest The Hero. I bawią się przy tym świetnie, co zresztą słychać. Jeśli nie macie nic przeciwko bardziej nowoczesnemu podejściu do grania metalu, sprawdźcie koniecznie. Nie gwarantuję, że wam się spodoba, ale warto przecież cały czas próbować nowych rzeczy!

Zapraszam i ostrzegam, ale głównie to zapraszam (tutaj).

Khemmis – „Hunted”

khemmisGatunek: doom metal

Doom metal wraca ostatnio do łask. Gdy tak czekamy na nowy krążek Pallbearer, na rynku ukazują się coraz to nowsze i ciekawsze projekty ze swoim pomysłem jak grać wolno i ciężko. Nie brakuje w tym mimo wszystko dynamiki i rock’n’rolla. Miejscami pojawiają się również czyste wokale, które dodają kolejne odcienie do i tak już barwnej mieszanki.

Po doom doom doooooom zapraszam tutaj

PS

Warto też wspomnieć o bardzo ciekawej premierze singlowej. Chociaż samo pojęcie „singla” średnio tu pasuje, nie jest to przebój który podbije radiowe listy przebojów, świat nie zadrży w posadach. Rzecz jest bardzo niszowa, ale też niezwykle interesująca. Instant Classic umacnia swoją pozycję na polskim rynku wytwórni z muzyką niezależną. X-Navi:Et to psychodeliczna elektronika, minimalistyczna, niepokojąca. Pozycja warta uwagi.

Comments

comments